logo
intro

Sprawozdanie ze spotkania członków Klubu Małej Ojczyzny Kwidzyńskiej- 2010 r.

Program spotkania, przesłany klubowiczom, zainteresował ich tak dalece, że licznie przybyli na kolejne spotkanie Klubu Małej Ojczyzny Kwidzyńskiej odbywającego się w tym roku w Zaułku Benowo w wsi Benowo gmina Ryjewo.
Organizatorami spotkania byli jak zawsze: sekretarz powiatu kwidzyńskiego Grażyna Krzysztofiak, Dyrektor Biblioteki Powiatowej Krystyna Kopisto, Kapituła Klubu (Krystyna Gromek, Anna Różycka, Mieczysław Jankiewicz). Program spotkania obejmował:

  • powitanie klubowiczów Grażyna Krzystofiak i Agnieszka Kubuciuk

  • sprawozdanie z działalności klubu Krystyna Gromek i Mieczysław Jankiewicz

  • wykład prof. Ryszarda Pawłowskiego

  • prezentacja książki "Z głębokiego lądu nad morze" Henryka Spigarskiego

  • tematy ekologiczne- Ewa Romanow

  • wystąpienie burmistrza Kwidzyna Andrzeja Krzysztofiaka

  • dyskusja

Część uczestników skorzystała z zaproponowanego transportu, reszta dojechała własnymi środkami transportu. I to był bardzo malowniczy dojazd, bo niewielkie Benowo jakoś nie dawało się odnaleźć wśród pól i lasów. Aużywane w samochodach gps w okolicach Ryjewa zamilkły na głucho. Ale, spokojnie jadąc, można było popatrzeć na ziemię kwidzyńską i właściwie chciało się zaśpiewać: "Piękna nasza ziemia cała piękna żyzna i niemała…"
Na przyjezdnych czekała kawa, herbata, zimne napoje i wspaniałe ciasta. I naturalnie gwar członków klubu, którzy cieszyli się z kolejnego spotkania.

Po powitaniu przez Grażynę Krzysztofiak, o funkcjonowaniu Zaułku opowiedziała, pani Agnieszka Kubuciuk. To wystąpienie miało charakter informacyjny i niespodziewanie emocjonalny epizod. Wystąpił Józef Rzeszutekpowiadając o swojej, sprzed lat obecności, w obecnym miejscu naszego obradowania. Była to bowiem jego pierwsza szkoła. Ukochana i kształtująca na całe życie.
Po latach funkcjonowania, wybudowana społecznie w latach trzydziestych XX wieku szkoła, została zlikwidowana z powodu niżu demograficznego. Szkoła spełniała ważną rolę społeczną i kulturalną na wsi, tutaj uczyło się większość mieszkańców Benowa! I znów inicjatywę podjęli mieszkańcy wsi. Szkoła dostała "drugie życie". Powstał ośrodek Aktywności Lokalnej w tym powołano Zaułek Benowo .
Krótka informacja Krystyny Gromek o zdarzeniach ubiegłego roku: o pożegnaniu kilku członków klubu i przyjaciół, którzy odeszli z naszego grona: Henryk Hawliczek, Józef Górski, Witold Charewicz, Irena Słowińska, Gienia Kurowska- (notki o zmarłych zamieszczone są osobno na stronie klubowej); o jubileuszach- 75 lecia prof. Józefa Bachórza, 80- lecia Eugeniusza Kabatca; o dokonaniach członków Klubu: wydanym albumie fotograficznym Krzysztofa Kamińskiego, koncercie Włodzimierza Nahornego.

Tegoroczne spotkanie miało nieco odmienny charakter niż poprzednie, kiedy to prezentowano nowe wydawnictwa klubowe co dominowało w treści i emocjach. Tym razem, po kolejnym wystąpieniu (prof. Mieczysław Jankiewicz) zaprezentowali się klubowicze proponując wykład i prezentacje.

Niewątpliwie głównym punktem programu był wykład prof. Ryszarda Pawłowskiego "Możliwości współczesnej genetyki sądowej" . Profesor, będący znakomitym naukowcem i wykładowcą w starannie przygotowanym wykładzie mówił o nas samych, o genetyce człowieka, o powtarzalności jego cech, o możliwościach identyfikacyjnych poszczególnych osobników. Temat niewątpliwie trudny i bogaty został zaprezentowany znakomicie, pochłaniając całą uwagę zebranych. Należało się spodziewać obszernej i pogłębiającej dyskusji i rzeczywiście chętnych do zadawania pytań, do wyrażania własnych poglądów, w tym podpartych naukowo, nie zabrakło (głosy w dyskusjiDominik Rutkowski, Janusz Gromek).

Kolejnym punktem spotkania było wystąpienie Henryka Spigarskiego autora biografii Józefa Andrzeja Lisowskiego. Niezbyt często zdarza się w promocjach tego typu pozycji, by na sali znaleźli się autor książki i jej bohater.
Profesor Józef Andrzej Lisowski, naukowiec, wieloletni rektor i wykładowca Akademii Morskiej w Gdyni, członek Klubu zaprezentował się jako bohater książki "Z głębokiego lądu nad morze" i nasz kolega urodzony w Liczu koło Kwidzyna także uczeń Liceum Ogólnokształcącego w Kwidzynie, które większość z nas, w różnym czasie kończyła. Opowiedział o marzeniach dziecka, które się spełniły. Pięknie mówił o swojej rodzinie, w tym o Żonie Reginie, która też była na sali. Książka została rzetelnie napisana, z pogłębionymi wątkami dotyczącymi pracy naukowej Lisowskiego. Pięknie wydana.
Prawie każdy z klubowiczów, po zakupie książki otrzymał dedykację dwu bohaterów wydania: autora książki i jej głównej i przewodniej postaci. Gratulujemy!

Gospodarzem tegorocznego spotkania był, jak już to zostało powiedziane, Zaułek Benowo, którego właścicielem jest Stowarzyszenie Eko-Inicjatywa z Kwidzyna. Prezes stowarzyszenia Ewa Romanow opowiedziała jaka była intencja powstania i program działania Zaułku. Jakie są aktualne plany. W tym wielce interesujący projekt ratowania starych sadów, utworzenie rezerwuaru genetycznego starych drzew owocowych.

I jeszcze jeden temat zaprezentowany przez klubowicza Jerzego Kosacza. Przedstawił on zdjęcia pozyskane od rodziny Andrzeja Zakrzeńskiego, absolwenta naszego Liceum- matura 1949- i opracowane wstępnie przez siebie i skupiony wokół siebie zespół. Około setki zdjęć, dokumentujących życie szkoły, jej uczniów, wizerunek powojennego miasta. To odległy czas, budzący emocje i zadziwiający ulotnością chwili. Dość trudno było się włączać w rozpoznawanie elementów tamtego życia i tamtych osób. Jerzy Kosacz poinformował o zamiarze dalszego opracowywania negatywów i pozytywów, by móc je zaprezentować na zjeździe absolwentów I Liceum Ogólnokształcącego w Kwidzynie w roku 2012. Temat o tyle trudny, że postaci na większości zdjęć pozostają anonimowe i przywołanie sytuacji i osób będzie wymagało wielu działań.

W końcowej części spotkania, osłodzonej degustacją miodów pitnych z miodosytni konfratra Witolda Cyranowicza z Izby Smaków i Trunków w Parparach, wystąpił Burmistrz Kwidzyna Andrzej Krzysztofiak. Mówił o aktualnym, od lat, problemie budowy mostu w Kwidzynie. Nadal optymistycznie, chociaż ten trudny temat mógłby zniechęcić wielu. Ale nie jego, bo przed dwoma dniami otwarte zostały oferty w przetargu na budowę mostu na Wiśle w okolicy Kwidzyna. W przetargu udział wzięło 11 firm. Do końca czerwca będzie się odbywało sprawdzanie ofert pod względem merytorycznym i formalnym. Na początku lipca zostanie ogłoszony wykonawca inwestycji. No więc, chyba coraz bliżej do tego mostu.

Kolejnym tematem istotnym dla miasta była sprawa budowy spalarni śmieci. Przedsięwzięcie to zaproponował miastu V-ce Marszałek Województwa Pomorskiego Leszek Czarnobaj. Ponieważ temat ten jest dopiero szeroko analizowany i konsultowany trudno zająć jednoznaczne stanowisko w sprawie, na tak, czyli budować, czy na nie.
Wyrażę swoje prywatne zdanie. Po pierwsze, Leszek Czarnobaj jest rodowitym Kwidzyniakiem, promującym miasto na każdym stanowisku, na którym pracuje. Widzi ten projekt jako ofertę dającą miejsca pracy mieszkańcom Kwidzyna, także energię cieplną do mieszkań i zakładów. Nie są to puste obietnice, bo poparte potrzebami i co nie bez znaczenia , możliwościami miasta. Naturalnym problemem w przyjęciu tego daru do realizacji jest zwykła niewiedza ludzi, którzy kojarzą sobie profesjonalną spalarnię z paleniem gałęzi na działce czy opon w okolicach równonocy wiosennej. Spalaniem rabunkowym, śmierdzącym i byle jakim .
I jeszcze jest w tej dyskusji moda na powszechną negację każdej inwestycji czy pomysłu, który może być zaproponowany w pobliżu miejsca zamieszkania dyskutanta. Niezależnie od tego czy jest to dom dziecka, czy huśtawki przed domem, czy postój taksówek czy coś tam jeszcze. Jeśli nie zmodyfikuje się własnego domu, posesji, ale także miasta, nie będzie się ono rozwijać. I uważam, że trzeba nie tylko na tę i inne inwestycje się zgodzić, ale i o nią zabiegać.
Ten wywód napisałam też jako odpowiedź dla nielicznych wprawdzie, ale jednak wątpliwości. Niektórych, nie wypowiedzianych nawet na spotkaniu, ale jakoś kuluarowo zasygnalizowanych.

Dalsza dyskusja sprowadzała się do rozmów na programowe tematy spotkania oraz rozważań co do pozyskania kolejnych klubowiczów mogących wnieść dalsze atrakcyjne przemyślenia. Także sposób upamiętnienia zmarłych klubowiczów i dotarcia do osób, które tylko deklaratywnie identyfikują się z Klubem.

Spotkanie zakończyło się miłym dla mnie wystąpieniem Krystyny Bobkowicz ( Gościckiej), która zadała sobie trud napisania i zebrania podpisów pod apelem dotyczącym wyrażenia uznania na temat mojej klubowej działalności. Dziękuję, bo to już przecie 8 lat działań.

Popołudniowe uczestnictwo klubowiczów związane było z imprezami zorganizowanymi z okazji Dni Kwidzyna.
Przeprowadzona została także rozmowa- wywiad, ze studentką Bibliotekoznawstwa Aleksandrą Kopisto, która pisze pracę licencjacką na temat …Klubu Małej Ojczyzny Kwidzyńskiej.

To było dobre, interesujące spotkanie. Także dlatego, że przygotowane starannie przez organizatorów i dzięki rzetelnie przygotowanym prezentacjom klubowiczów. Tak dalece interesujące, że napisano o nim na stronie Miasta, na stronie e- Kwidzyn ( Jerzy Kosacz), na stronie Wydawnictwa Morskiego- Oficyna Morska( Henryk Spigarski), w Kurierze Kwidzyńskim.

No, to do zobaczenia za rok...

Krystyna Gromek                 

Zajrzyj koniecznie do odsyłacza informacje i ogłoszenia!